Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 615 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

O blogowaniu, konferencji w Chorzowie, Holoubku i sytuacji w Bibliotece Uniwersyteckiej

sobota, 04 kwietnia 2009 17:32
Skocz do komentarzy
 

Wysłuchałem wczoraj w Chorzowie bardzo interesującego referatu, właściwie prezentacji mego niedawnego jeszcze studenta, ale i po prostu młodszego kolegi Marcina Malinowskiego o blogowaniu. W świetle tego, co wynika z jego wyliczeń nim skończę pisanie tego tekstu powstanie około 40 nowych blogów. Że o nowych wpisach i komentarzach do nich nie wspomnę. Z wyliczeń Marcina wynika też, że bloguje w kraju ok. 50 bibliotekarzy lub osób związanych zawodowo z bibliotekarstwem. A więc nie tak znowu dużo. Przypuszczam jednak, że w blogosferze znaleźć można przypuszczalnie co najmniej drugie tyle blogów studentów bibliotekoznawstwa.

Marcin bloguje już od czasów studenckich i bardzo to sobie chwali, twierdząc, że to zajęcie sprzyja innowacyjnemu myśleniu i w pewnym sensie „napędza" jego wenę twórczą, zaś relatywnie duża „wejściowość" na jego blog (100 dziennie, czyli mniej więcej dwa razy większe niż na mój) stanowi silny motyw, żeby regularnie pisywać.

Przyznaję, że coś w tym jest. Widzę po sobie, że im więcej mam wejść, im bardziej podnoszą się oceny, tym chętniej siadam do napisania czegoś nowego. Być może siadałbym jeszcze częściej, gdyby pojawiało się więcej komentarzy. Przypuszczam, że jest ich do tej pory  raptem kilka na skutek konieczności wpisywania tych nieczytelnych kodów. Trzeba dużo uporu, żeby w końcu należycie je odczytać i wpisać.

W Chorzowie byłem z racji dorocznej jednodniowej konferencji z cyklu „Psychologia w bibliotekach", organizowanej przez koleżanki z Biblioteki Wyższej Szkoły Bankowej. Rok temu miałem tam prezentację o znaczeniu poznawania osobowości pracowników dla sprawności zarządzania kadrami w bibliotece, opublikowanej potem w formie artykułu w półroczniku „Bibliotheca Nostra". Tym razem miałem za zadanie wygłoszenie wprowadzenia i moderowanie dyskusji na temat „Biblioteki dzieciom i młodzieży". Uznałem, że nie ma specjalnej potrzeby dowodzenia po raz tysięczny któryś  pożytku z czytelnictwa małych obywateli. Więc postawiłem kwestię co mogą dać im biblioteki akademickie. Wszak nie taka jest misja tego typu bibliotek. Ale bazując na przykładach akcji prowadzonej w latach 80tych przez Bibliotekę Uniwersytecką we Wrocławiu (majowe wystawy z myślą o uczniach szkół ponadpodstawowych) i obecnie przez Bibliotekę DSW  (zajęcie się  dziećmi z najbliższej okolicy odwiedzającymi bibliotekę) pokazałem, że jest to możliwe i wskazane. Dyskusja była jednak dość niemrawa, gdyż wbrew oczekiwaniom zapanowała zgoda ze stawianymi przeze mnie tezami, jak i co do tego, że biblioteki powinny oferować małym czytelnikom dostęp do tekstów elektronicznych. W efekcie wprowadziłem gospodarzy w pewną nerwowość zapraszając w ich imieniu na obiad, który miał zaraz potem nastąpić. Na szczęście właśnie w tym momencie wjechały na teren uczelni gary z pachnącymi daniami gorącymi i różnymi pysznymi sałatkami.

Konferencja była okazją do spotkań z dość liczna grupą młodych bibliotekarzy, z którymi spotykałem się jako studentami. Cieszy to, że pracują i odnoszą sukcesy, czego wyrazem była prezentacja Marcina oraz Moniki Jędralskiej, zaangażowanej w tworzenie Śląskiej Biblioteki Cyfrowej.

Poza tym znów przeczytałem książkę o Holoubku! Tym razem są to wspomnienia ludzi teatru o nim. Przeczytałem ją w jeden wieczór. Ma rację Jerzy Pilch. To nie to, co słowa samego Mistrza, ale z racji licznych anegdot książka „czyta się sama". Nie ma tu jednak anegdoty najbardziej barwnej i tuszę, że prawdziwej o tym, jak mistrz zareagował na wezwanie pijanego Himilsbacha, który wchodząc do kawiarni SPATiF-u zawołał „Inteligencja wyp...ać". Holoubek podobno wstał i z właściwą sobie flegmą, ale i rewerencją, powiedział": „Nie wiem jak panowie, ja wyp...am". I poszedł w kierunku szatni.

A w Bibliotece Uniwersyteckiej, jak czytam na forum gazeta.pl,niewielka tylko zmiana. Powstała komisja (chyba stała?), która ma formułować wnioski dotyczące zarządzania biblioteką (z wyjątkiem obsady stanowiska dyrektora) i kierować je do prorektora, a ten przekazywać je ma dyrektorce. Więc prorektor będzie brał udział w zabawie w głuchy telefon! Ciekawe, kto będzie zajmował się sprawami bierzacymi, kto je będzie - i komu - sygnalizował, kto będzie podejmował związane z nimi decyzje i komu zlecał ich wykonanie? Wiem o tym rozwiązaniu z wpisów na forum „gazeta.pl", więc być może nie tak to zrozumiałem. Cała nadzieja, że nie tak, bo równie beznadziejnego rozwiązania nie jestem sobie w stanie wyobrazić.

Dziwi mnie brak bliższego zainteresowania tą sytuacja ze strony uniwersyteckiej organizacji "Solidarność", ktora poprzestała na skierowaniu pisma do rektora. No i zupełnie nie widać tu aktywności ze strony ZNP . To, że obiektem niechęci ze strony dyrekcji jest przewodnicząca bibliotecznej "Solidarności" (a nie ZNP) trudno uznać za usprawiedliwienie. Bo przecież ta niechęć bierze się z tego, że stara się ona skutecznie reprezentować interesy pracowników. I jak widać z wpisów na forum, wiele udało się jej uzyskać. Więc pracownicy mają prawo oczekiwać ze strony drugiego związku solidarności, tej bez cudzysłowu. Nie słychać też, żeby jakieś stanowisko zajęła Rada Bblioteczna. Czyzby ten organ w bibliotece nie istniał? Czy też "tylko" bagatelizuje problem?
Można rzec, że nie powinienem się tą sprawą interesować, wszak moja chata z kraja. Jest tam wiele osób, z którymi przez parę lat współpracowałem, zachowując jak mniemam całkiem dobre relacje.Więc z natury rzeczy ich sprawy są mi bliskie.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4423868,trackback

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 09 kwietnia 2009 0:00

    Być może. Gdyby jednak zliczyć blogi, które w EBIB-ie sygnalizuje Tadeusz, to nie uzbiera się nawet ta setka.

    autor stef

    blog: stef.bloog.pl

  • dodano: 08 kwietnia 2009 23:29

    100 blogów studentów bibliotekoznawstwa (?) to liczba na pewno bardzo zaniżona. Studenci UŚ mają ich kilkadziesiąt o różnej tematyce (przeważnie nie związanej z kierunkiem studiów). Mają też własne strony internetowe poświęcone pomocom naukowym na studia lub własnym zainteresowaniom, równie popularne są fotoblogi. Liczba blogerów jest jeszcze większa - wiele blogów ma kilku autorów, którzy wspólnie publikują teksty.

    autor XYZ

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  27 334 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O moim bloogu

O sprawach zawodowych, a trochę o swoich własnych

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 05.01.2010 9:43:27
  • autor: stef
  • treść: Witam równie&...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione blogi

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 18.07.2010 12:48:20
  • autor: Pako
  • punkty: 100
  • treść: Za oryginalne prowad...

Lubię to